Aktualizacja piCorePlayer

Swego czasu opisałem instalację i konfigurację Logitech Media Server oraz piCorePlayer.

Jak każdy produkt, tak i ten rozwija się. piCorePlayer prężnie.

Nie dość, że dostał swoją ładnie przygotowaną stronę https://www.picoreplayer.org/, to i aplikacja jest aktualizowana.

Od wersji (o ile dobrze pamiętam) 3.20 ma już możliwość aktualizacji 'w locie', bez potrzeby zgrywania obrazu na kartę i ponownej konfiguracji.

Ostatnio tknęło mnie i przypomniałem sobie, że warto zaktualizować odtwarzacz, który mam. Napotkałem na mały problem, rozwiązanie było proste, dla przypomnienia samego tematu oraz chęci dokumentacji chcę tylko napisać, że aktualizację musiałem zrobić dwuetapowo – najpierw z 3.20 do 3.5.0, dopiero później do 4.0.0.

Z ciekawostek, już wersja 3.5.0 wspiera głośniki Bluetooth i Shairport (streaming z urządzeń Apple), wersja najnowsza robi to jeszcze lepiej i do tego szybciej.

Polecam, przy okazji podziwiam twórców.

Raspberry Pi oficjalnie wspierane przez Grafana!

Ha! Zawsze dobrze czasem odwiedzić strony zainstalowanych narzędzi i dowiedzieć się czegoś nowego. W tym przypadku nie aż tak świeżego (tu już kilka tygodni), ale umknęła mi ta wiadomość.

Grafana oficjalnie wspiera Raspberry Pi! Dotychczas paczka była robiona przez pasjonatów, dostępna na GitHub pod adresem https://github.com/fg2it/grafana-on-raspberry. Od wersji 5.2.0, na razie Beta, ARMv7 jest już oficjalnie wspierany!

Można ją pobrać pod adresem https://grafana.com/grafana/download/5.2.0-beta1?platform=arm

Świetna wiadomość, ponieważ można się spodziewać lepszego wsparcia od producentów Grafana.

Jak to mówią, 'krótka piłka':

wget https://s3-us-west-2.amazonaws.com/grafana-releases/release/grafana_5.2.0-beta1_armhf.deb 

sudo dpkg -i grafana_5.2.0-beta1_armhf.deb 

Wygląda na to, że poszło bez problemów 😉
I do tego jeszcze działa! Super. Pozdrawiam

Xiaomi Mi Band 3 – jest postęp, ale czy aż tak duży?

Opierałem się, opierałem, walczyłem, ale w końcu pękłem 🙂 Jako zdeklarowany fan Xiaomi Mi Band 2, ale człowiek bardzo racjonalizujący wszelkie zakupy (’A po co mi to?', 'Produkty zawsze na początku są niedopracowane') – czekałem z zakupem kilka tygodni. W sumie okazało się, że było warto odroczyć zakup. A czy warto zakupić/zamienić opaskę? O tym poniżej. Subiektywnie.
Opakowanie jak zwykle estetyczne, chociaż nastąpiła mała zmiana – nie są to już 'szarobure' pudła, a białe z plastikowym przezroczystym zamknięciem. Ładnie.

Pierwsze wrażenie – jest inaczej. Jeżeli interesowaliście się tematem, to wiecie, że wersja 3 zmieniła się pod kątem wyglądu i użytkowania. Jeżeli nie, to:
1. Wersja 3 ma zaokrąglony ekran. Niby wygląda ładniej, ale na pewno łatwiej będzie ją porysować. Szkła ochronne na zaokrąglonym ekranie prędzej czy później się odkleją.
2. Cała powierzchnia szkła jest dotykowa. Czyli można ją 'miziać' aby zmieniać informacje.
3. Jest dużo bardziej wodoodporna. Ciągle obawiam się z nią nurkować, ale pod prysznic czy na deszcz – nie ma problemu. Zresztą, i z wersją 2 nie było tak źle.
4. Mamy kilka nowych funkcji: pogoda, powiadomienia z aplikacji – sms/e-mail/What’s app, osoba dzwoniąca – pojawiają się teraz na ekranie. Czasem wyłącznie wysyłający, czasem treść wiadomości – zależy od aplikacji. Pokazywane jest ostatnie 5 powiadomień.
5. Wygląd ekranu zmieniamy teraz z poziomu opaski, nie aplikacji.
6. Wiele innych modyfikacji – stoper, animowane ikony, pomiar tętna nie po odczekaniu chwili a po naciśnięciu przycisku.

Ja zamawiałem wersję chińską, trochę po rozpakowaniu obawiałem się, jak uda mi się zmienić język, ale tutaj okazało się, że warto było poczekać. W internecie opisywano konieczność zmiany z nieoficjalnych aplikacji, wyłącznie na telefonach z systemem Android. Po aktualizacji aplikacji i oprogramowania opaski kilka tygodni temu poszło prosto, chociaż musiałem zmienić język iPhone na angielski aby opaska pobrała nowe oprogramowanie, później już język telefonu na polski i wszystko się 'ustabilizowało'.

Kilka zdjęć z samej opaski poniżej.

Mnie się podoba, chociaż nie ma aż takiego imperatywu do zmiany. Faktem jest, że ciągle tekst na ekranie jest słabo widoczny w słońcu, do tego – wersja 2 ma chyba bardziej wyrazisty ekran. W podobnej cenie do wersji otrzymujemy jednak powiadomienia (które coraz bardziej mnie przekonują) i kilka innych funkcji.

Jak zintegrować z Domoticz – na razie nie wiem 😉