Konsole – Dreamcast – próba odnowienia pada i ogólnie o żółknięciu plastiku

Powitać.

Zmorą każdego zbieracza starszych sprzętów konsolowo/komputerowych jest żółknięcie plastiku. Rzadkością aktualnie (osiągająca zresztą czasem całkiem pokaźne sumy czy to na aukcjach czy w sklepach) są sprzęty w oryginalnym kolorze. Może nie jest tak, że ich nie ma, bo ciągle jest dość dużo, ale widać, że coraz częściej ludzie za relatywnie duże pieniądze starają się 'wypchnąć leżaki’ strychowe czy też zżółknięte Atari 65XE, Commodore 64 czy Amigi 500. Na początku mi to nawet nie przeszkadzało, ot, znak czasu. Aktualnie jednak staram się zrobić co można, aby przywrócić je 'do dawnego blasku’, poetycko pisząc.

Świetnym przykładem, który mam akurat do zrobienia jest pad do Dreamcast’a. Różnicę widać szczególnie na gałce analoga, tam gdzie nie działały na nią warunki zewnętrzne jest ładnie szara, reszta wygląda po prostu źle :/

Pad ma również wiele przebarwień, dolna część kompletnie inna od górnej. Trzeba będzie w słoneczny dzień (czyli zapewne dopiero wiosną) potraktować go 12% wodą utlenioną w kremie, wystawić na słońce i czekać, czekać. Niestety, kąpiele w mydle wiele nie zdziałały, oprócz tego, że usunęły po prostu brud.

Czasem, jak w przypadku otrzymanego Atari 800 XL dostatecznie dobre jest już wymycie. Nad nim też jednak będę ciągle pracował. Niestety, zajmuje to dużo czasu a dodatkowo trzeba uważać, żeby nie przesadzić z wybielaniem.